Znajdź mnie na facebooku

Urodziłem się jako wcześniak, lekarze dawali mi 2% życia, było ciężko...
Przeżyłem i to jest najważniejsze.

Mam kochających rodziców, którzy dzielnie o mnie walczyli, pomagali mi od pierwszych chwil i pomagają do tej pory. Robią co mogą bym był samodzielny a jest to żmudna i ciężka praca.Jest coraz lepiej, robię postępy. Jeżdżę do klinik, poradni, na terapie, rehabilitacje.
Uczęszczałem również do Przedszkola Specjalnego we Frysztaku.
Obecnie uczęszczam do Oddziału Terapeutyczno-Edukacyjnego w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym we Frysztaku.

Jeszcze nie mówię, nie wykonuję czynności samoobsługowych, jest ciężko...
Wiele rozumiem, zaczynam chodzić ale jeszcze trzeba wiele, wiele wysiłku, nauki, leczenia, rehabilitacji i pracy aby mnie usprawnić.

Cały czas wszyscy nad tym pracujemy i myślę że kiedyś dam radę...